Fizyka w praktyce: Jak to się dzieje, że samochód jedzie?

 

Fizyka to nauka często niezauważana w naszym codziennym życiu, chociaż w praktyce cały czas korzystamy z urządzeń skonstruowanych przy wykorzystaniu jej praw. Gdyby nie znajomość fizyki nigdy nie udałoby się skonstruować np. samochodów, bez których trudno sobie wyobrazić współczesną cywilizację. Z samochodów korzystamy wszyscy – nawet jeśli nie mamy własnego auta, przemieszczamy się autobusami czy taksówkami. Samochody służą też do transportu towarów.

Działanie samochodu to przykład zastosowania fizyki w praktyce. Sercem auta jest silnik tłokowy. Po uruchomieniu silnika przez kierowcę tłok przesuwa się w górę, sprężając mieszankę, zawór wlotowy zostaje zamknięty. Sprężanie wzbudza cząsteczki, podwyższając temperaturę do przynajmniej 393 stopni Celsjusza. Gdy iskra ze świecy zapali sprężoną mieszankę, kontrolowane spalanie powoduje, że gazy szybko rozprężają się, wymuszając opadanie tłoka w dół. W czwartym i ostatnim etapie następuje otwarcie zaworu wydechowego, tłok unosi się, wypychając gazy spalinowe na zewnątrz cylindra, i pozostaje w pozycji uniesionej, gotów do rozpoczęcia następnego cyklu pracy. Układy przekładni przenoszą ruchy tłoka w górę i dół na koła, powodując ich obrót. Obracanie kół sprawia, że samochód zaczyna się przemieszczać.

Jak widać, fizyki nie zauważamy, ale w praktyce korzystamy z niej wszyscy.